Trzyma nas. Od samego początku.
Ilość przeciwności, z którymi się mierzymy, jest... no jest. Są. Trzymają nas. Nie powstrzymają. Wyszliśmy! Ocean przywitał nas lekkim wiaterkiem i długą falą. Oddaliśmy mu, co jego. Za burtę. Teraz śpią.
Ilość przeciwności, z którymi się mierzymy, jest... no jest. Są. Trzymają nas. Nie powstrzymają. Wyszliśmy! Ocean przywitał nas lekkim wiaterkiem i długą falą. Oddaliśmy mu, co jego. Za burtę. Teraz śpią.
Długi dzień się jeszcze nie skończył. Dla psiej wachty jeszcze trzy godziny.
Jedno krótkie wideo z tej wyprawy, na własnej stronie z odtwarzaczem.